Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 25 lutego 2013

Zapomniana



Zapomniana
Rozdział 1
Cześć ja mam na imię Sara mam 15 lat i spotkało mnię nieszczęście .Napiszę o nim potem . Wiedz tak jeżdżę na rolkach prawie wszędzie . Wszyscy mówią ,że jestem sketjówką ,ale to oczywiście nie prawda bo nią nie jestem . Kocham wręcz konie nawet moja babcia miała kiedyś ,ale koń zdechł ,a potem babcia zachorowała i tez umarła. Jestem blondynką .Mam niebieskie oczy i wręcz kocham fioletowy kolor . Ubieram się w to co modne ,a wiem co modne dzięki gazecie ,,BRAVO''. Moja mama ma na imię Dakota .Pracuję w szpitalu dla zwierząt tata ma na imię Johny i no właśnie i ... nie poznałam go umarł jak jeszcze się nie urodziłam . Teraz została mi mama i moja starsza siostra Żanet. Ma ona 17 lat i bardzo dobrze się z nią dogaduję.A co z tym nie szczęściem trudno mi o tym powiedzieć ,ale cóż no jak już zaczełam to skończę. Nasz dom został podpalony i teraz razem z mamą i siostrą nie mamy gdzie mieszkać na razie mieszkamy u koleżanki naszej mamy z pracy ,która strasznie nie lubi mnie i Żanet.My też jej nie lubimy ,ale no trudno czasami tak bywa .Jakoś musimy to wytrzymać mama ma teraz jeszcze jedna pracę mianowicie sprzedaję owoce i warzywa w małym kiosku w centrum miasta w ,którym mieszkamy .Ja wyprowadzam psa naszej dawnej sąsiadki ,która zamieszkała razem z córką . A moja siostra cały czas siedzi w necie i próbuje znaleźć mieszkanie do wynajęcia . Teraz jestem w drodze do domu byłam przed chwilą w szkole.
-Mamo już wróciłam !
-Nie dżyj tej mordy rozpuszczony bachoże -Ocho odezwała się jedza
-Tylko nie bachoże wiesz ,że moja mama się o wszystkim dowie .
-Dobra ,ale wiesz o tym ,że w takim razie was z tąd wyżucę?-uuuj nie dobrze ,ale może nawet i lepiej bo ja nie chce mieszkać z tą jedzowatą strą baba ,która nawet nie wie co to jest lustro bo ubiera się jak by była ślepa.
-Mam to gdzieś starczy nam pieniędzy żeby wynająć jakąś małą kawalerkę będziemy spały w jednym pokoju wcale nie będzie  tak strasznie i wcalę cię tam matka nie zaprosi .Jedzowata sz***o.
-Piękne słownictwo moja doga .Nie myśl ,że mama się o tym nie dowie.
-Pfff mama pozwala mi tak mówić.
-Nie pfff tylko przepraszam marsz do siebie bo mama się dowie .
O tak jeszcze tego brakuje żeby mama się dowiedziała jak się odzywam do tej staruchy . Ale dobra nie ważne w sumie to już mi przeszło . Tak wsumie to ja bym ja polubiła ,ale ona nie lubi mnie więdz ja sie odpłacam tym samym prawda ? Okej ide do siedzie mam mase pracy domowej .
-puk.puk - Żanett jesteś już?
- Tak taaak jestemmm - odezwała przeciągając - och och ach ach mmmm ach
-Co ty tam robisz ?- zapytałam bo mnie to zastanawiało wsumie ona i (...)A zresztą nie ważne .
-Nic jaaa tylkooo mmm ..... udezyłam się w noge - akurat jakoś trudna mi w to uwieżyć
-Aha tylko jak robisz wiesz co to ja nikomu o tym nie powiem tylko wiesz o tym ,że starucha jest w domu .?
- Co ? Ona jest w domu ? Nie możliwe- Nachwile przerwała i zaczeła szurać ubraniami i słyszałam jakiś znajom głos jej kolegi ze szkoły .
- Już ubrana . To jest Marek chodze z nim razem do klasy .
- Cześć mam na imię Sarra . Miło mi .
-Mi też saro -usmiechnoł się do mnie uroczo i puścił oczko
- Marek lepjej idż bo jak staruch się dowie ,że tu byłeś do Żanett bedzie miała z nią do czynienia ,a tego byśmy raczej wszyscy nie chcieli .
-Spokoo i tak juz musze iśc nasze lekcjię się już skończyły.
- Kochanie wyjdziesz przez okno ?
- Jasne
Yyy ona jest żałośna kto mówi kochanie swojemu chlopakowi w wieku 17 lat ? Ale wsumie ten Marek jest całkiem słodki . Może to mrugnięcie coś znaczyło . Niee ,ale chociasz . W sumie jak by zerwał z Żancia miała bym do siebie żal . Ale gdyby nie chodzili mogła bym . Chociasz pewnie wiedząc ,że się znają nie zrobiła bym tak .
- PUK! PUK!
- Kto ?
- To ja mama .
- Proszę wejdź
- Słyszałam ,że zabluźniłaś na ciocię
- Ciocię mamo ? Ona jest wredna i nawet nie wiesz jak bardzo .
- Dobrze ,ale czemu zabluźniłaś?
- Sama nie wiem .
- Ma się to więcej nie powtóżyć jasne ?
- Mhmmm     
_______________________________________________________________________________
Matka weszła narobiła afery, a ja tylko zabluźniłam do cholery. Życie mnie przerasta.
Jutro ide z Żanet do sklepu. Yhh..nie mam ochoty z nią łazić. Jestem strasznie zmęczona. Wezmę prysznic. Gdy wychodziłam. Przewróciłam się. Kostka mnie strasznie bolała. Krzyknełam po siostre. Ona zawołała mame i mata zadzwoniła po pogotowie. Założyli  mi bandaż i coś usztywniającego. Lekarz powiedział, ze ją skręciłam. : c

______________________________________________________________________________

No i co całe wakacje poszły w cholere. : c


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz